Skąd się to wszystko wzięło?
Zacząłem interesować się inwestowaniem nie dlatego, że ktoś mi kazał — ale dlatego, że w pewnym momencie zorientowałem się, że pieniądze na koncie po prostu… leżą i tracą wartość. Inflacja robiła swoje, a ja nie robiłem nic.
Zacząłem szukać odpowiedzi w internecie. Trafiałem na blogi pełne żargonu, kanały YouTube z obietnicami szybkich zysków i fora gdzie każdy „ekspert" krzyczał coś innego. Było tego dużo. Było to skomplikowane. I było to zniechęcające.
Moja droga — szczera wersja
Nie będę Ci opowiadał historii o tym, jak od razu wszystko mi wyszło. Moja droga inwestycyjna wyglądała tak:
Etap 1 · Entuzjazm
Pierwsze kroki — wielki optymizm
Wpłaciłem pierwsze pieniądze, kupiłem coś co polecał znany bloger. Przez chwilę rosło — byłem pewny, że to proste. Że wystarczy czytać, słuchać „ekspertów" i zarabiać. Jak się wkrótce okazało — to był dopiero początek edukacji.
Etap 2 · Rzeczywistość
Kosztowne lekcje — i nie zawsze były tanie
Potem przyszły gorsze chwile. Panicznie sprzedawałem gdy rynek spadał. Kupowałem „gorące" aktywa bo wszyscy o nich mówili — dokładnie wtedy gdy były już za drogie. Dałem się ponieść emocjom więcej niż jeden raz. Straty były realne. Frustracja — tym bardziej. Ale każdy błąd kosztował mnie nie tylko pieniądze — kosztował też czas i zmuszał do myślenia.
Etap 3 · Zmiana podejścia
System zamiast emocji
Z czasem zacząłem rozumieć, że inwestowanie to nie jest gra w przewidywanie. To budowanie nawyków. Regularność, dywersyfikacja, cierpliwość i tanie instrumenty jak ETF-y — to brzmi nudno, ale właśnie dlatego działa. Przestałem próbować być sprytniejszy od rynku. Zacząłem po prostu być konsekwentny.
Etap 4 · Ten ebook
Pora podzielić się tym, czego się nauczyłem
Przez lata słyszałem od znajomych: „chciałbym zacząć inwestować, ale to takie skomplikowane". Miałem jedno i to samo wytłumaczenie — bo wszystkie materiały są pisane dla kogoś, kto już wie. Postanowiłem napisać poradnik, który chciałem mieć gdy zaczynałem — bez straszenia żargonem, bez ukrytych haczyków.
W co wierzę — moja filozofia
Kilka lat praktyki sprawiło, że mam swoje stałe przekonania o inwestowaniu. Nie są rewolucyjne. Ale działają.
Bez żargonu
Każdy może zrozumieć inwestowanie — jeśli ktoś wyjaśni to po ludzku. Finanse to nie jest czarna magia zarezerwowana dla absolwentów SGH.
Błędy są nauczycielem
Żaden kurs nie nauczy Cię tyle, co własne pieniądze na szali. Najważniejsze — żeby błędy były małe na początku, a lekcje duże na końcu.
Cierpliwość to strategia
Najlepszą inwestycją jest ta, którą rozumiesz i przy której wytrwasz przez lata. Czas na rynku bije wyczucie rynku — zawsze.
Finansowe wykształcenie daje Ci teorię. Doświadczenie — szczególnie to bolesne — daje Ci mądrość. Starałem się upchnąć w tej książce obydwie.
Dlaczego ta książka — i dla kogo jest?
Ebook „Jak inwestować i nie zwariować" napisałem dla kogoś takiego jak ja sprzed kilku lat. Dla osoby, która:
- ma pieniądze na koncie i nie wie co z nimi zrobić
- słyszała o ETF-ach i IKE, ale nie wie od czego zacząć
- próbowała czytać o inwestowaniu i natychmiast się zniechęciła
- nie ma finansowego wykształcenia — tak jak ja
To nie jest książka o tym, jak zostać milionerem. To przewodnik po tym, jak przestać marnować własne oszczędności i zacząć je mądrze pomnażać — krok po kroku, bez stresu.
300 stron praktycznej wiedzy — bez żargonu
Od psychologii pieniędzy, przez ETF-y i IKE/IKZE, po budowę własnego portfela inwestycyjnego. Wszystko wyjaśnione po ludzku.
Kup ebooka — 49 zł →PDF · Dostęp natychmiastowy · Bez subskrypcji