W jednym akapicie. Nvidia zrobiła 96,2 mld USD przychodu przy konsensusie 92,2 mld, z czego 89 mld w centrach danych. Marża brutto 75%. Na kolejny kwartał prognozuje 108 mld USD — o 4% powyżej oczekiwań analityków. Zapowiedziała też około 70% wzrostu przychodu w roku finansowym 2028, przy czym barierą ma być produkcja, a nie zamówienia. Rynek zareagował wzrostem o 8,3%, a dzień później spadkiem o 4,6% — ale ten drugi ruch dotyczył całego rynku, nie Nvidii.

Liczby: co dokładnie pokazała Nvidia

Kwartał zakończył się 26 lipca 2026 r., a raport trafił na rynek w środę 26 sierpnia po zamknięciu sesji w Nowym Jorku. Nvidia była ostatnią spółką z Wielkiej Siódemki, która nie rozliczyła kwartału — jak wypadła reszta, opisaliśmy w podsumowaniu wyników Mag 7.

PozycjaQ2 FY2026
(rok temu)
Q1 FY2027
(poprz. kwartał)
Q2 FY2027
(wynik)
Konsensus
Przychód46,74 mld USD81,62 mld USD96,2 mld USD92,2 mld USD
Wzrost r/r+85%+106%
Wzrost kw/kw+18%
Centra danych75,2 mld USD89,0 mld USD (+117% r/r)85,7 mld USD
Marża brutto74,9%75,0%75,0%
EPS (GAAP)1,05 USD2,39 USD2,46 USD
EPS (non-GAAP)2,22 USD2,06–2,09 USD
Prognoza własna spółkiprzebita o 5,7%91 mld USD ±2%

Dwie rzeczy w tej tabeli zasługują na uwagę bardziej niż nagłówkowe 96 miliardów.

Pierwsza: to czternasty kwartał z rzędu, w którym Nvidia zaraportowała więcej, niż sama zapowiedziała, i przebicie o 5,7% mieści się w jej zwyczajowym rytmie 4–5%. Innymi słowy — pobicie prognozy jest u tej spółki normą, a nie zaskoczeniem. To ma konsekwencje dla kursu, o czym niżej.

Druga: centra danych to już 92% całego przychodu. Nvidia formalnie sprzedaje też karty do gier, wizualizacji i motoryzacji, ale w praktyce jest dziś spółką jednego segmentu. Jeśli inwestujesz w nią świadomie, inwestujesz w jedną rzecz: tempo, w jakim świat buduje moc obliczeniową pod sztuczną inteligencję.

Skąd wzięło się te 89 miliardów

Najciekawsza część raportu to rozbicie segmentu centrów danych, bo pokazuje coś, czego nie widać w nagłówku: motorem wzrostu przestali być sami hiperskalerzy.

PodsegmentPrzychód / dynamikaCo to znaczy
Hiperskalerzy
(Amazon, Microsoft, Google, Meta)
48,7 mld USD
+13% kw/kw
Nadal największy klient, ale rośnie wolniej niż reszta
Chmury AI, przemysł, firmy40,3 mld USD
+25% kw/kw, +138% r/r
Nowy motor wzrostu — popyt wyszedł poza Big Tech
Sieci (networking)+18% kw/kwSpectrum-X Ethernet 2,6× r/r
Sovereign AI (rządy, państwa)+35% kw/kw, 3× r/rKategoria, której trzy lata temu nie było
Procesory Graceponad 5 mld USD (12 mies.)Nvidia sprzedaje już także CPU, nie tylko GPU

To jest cichy, ale ważny sygnał. Największym ryzykiem tej spółki od zawsze była koncentracja klientów — kilku hiperskalerów odpowiadało za większość zamówień, więc jedna decyzja budżetowa w Redmond czy Menlo Park mogła zawalić kwartał. Segment „chmury AI, przemysł i przedsiębiorstwa" rosnący 138% rok do roku ten problem realnie rozcieńcza.

Jensen Huang ujął to w zdaniu, które warto zapamiętać, bo streszcza całą tezę inwestycyjną: „Teraz moc obliczeniowa to przychód. A popyt przyspiesza". Dodał też: „AI osiągnęła punkt zwrotny. Wykonuje użyteczną pracę. Jej tokeny są produktywne i rentowne". To jest różnica między cyklem inwestycyjnym napędzanym nadzieją a takim napędzanym rachunkiem — i akurat ten drugi bywa trwalszy.

Podał też liczbę, która tłumaczy, dlaczego zarząd jest tak pewny kolejnych lat: przychód możliwy do osiągnięcia z jednego gigawata mocy centrum danych wzrósł z 18 mld USD przy architekturze Hopper do 40 mld USD obecnie. Ta sama infrastruktura energetyczna, dwa razy więcej pieniędzy dla Nvidii.

Prognoza 108 miliardów i deklaracja 70 procent

Kurs Nvidii od lat nie reaguje na wyniki, tylko na prognozę. Ta była mocna.

Prognoza na Q3 FY2027Wartość
Przychód108,0 mld USD ±2%
Konsensus analityków103,8 mld USD
Przebicie konsensusu+4,0%
Wzrost kw/kw w wartościach+11,8 mld USD
Marża brutto74% ±50 pb
Koszty operacyjne (GAAP)ok. 9,2 mld USD
Założenie dot. Chinzerowy przychód z chińskich centrów danych

Ale prawdziwą bombą była deklaracja spoza tabeli: zarząd zapowiedział około 70% wzrostu przychodu w całym roku finansowym 2028 — przy czym, jak zaznaczył, jest to liczba ograniczona podażą. Huang powiedział wprost, że popyt będzie istotnie wyższy niż 70%; tyle pozwala nam dostarczyć nasza podaż. Dla porównania: analitycy zakładali dla tego roku mniej więcej 44%.

Traktuj tę liczbę z rezerwą — ale wiedz, dlaczego. Prognoza „ograniczona podażą" jest z definicji nieweryfikowalna: nie da się sprawdzić popytu, którego się nie obsłużyło. Zarząd Nvidii ma bardzo dobrą historię dowożenia własnych prognoz kwartalnych, ale deklaracja na 18 miesięcy do przodu to inna kategoria obietnicy niż guidance na trzy miesiące. Wskaźnik, który to zweryfikuje, jest jeden: czy kolejne kwartały faktycznie dowożą po +11–12 mld USD sekwencyjnie.

Osobno warto zauważyć założenie chińskie. Prognoza nie zawiera ani dolara z chińskich centrów danych — założenie identyczne jak kwartał wcześniej. To działa w obie strony: kolejne restrykcje eksportowe nie mogą obniżyć tej prognozy, bo nic z Chin w niej nie ma, ale też realne otwarcie tego rynku byłoby czystym dodatkiem.

Marże, zapasy i gotówka — co widać pod nagłówkiem

Tu raport robi się bardziej niejednoznaczny, i to jest ta część, którą warto przeczytać, zanim uzna się kwartał za bezdyskusyjnie świetny.

Ścieżka marży bruttoPoziom
Q2 FY2027 (wynik)75,0%
Q3 FY2027 (prognoza)74% ±50 pb
Q4 FY2027 (oczekiwany dołek)71–72%
FY2028 (docelowo)72–73%

Marża ma spadać przez kolejne trzy kwartały — z 75% do 71–72%, zanim odbije do 72–73%. Przy przychodzie rzędu 100 mld USD kwartalnie każdy punkt procentowy marży to około miliard dolarów. Powód jest znany i sam w sobie nie jest zły: przejście na nową, droższą w produkcji architekturę zawsze kosztuje marżę, zanim ją odda.

Widać to też w bilansie. Zapasy urosły do 32 mld USD — spółka buduje je pod premierę architektury Vera Rubin, następcy Blackwella. Dyrektor finansowa Colette Kress tłumaczyła, że zobowiązania wobec dostawców są niezbędne, by mieć pewność co do harmonogramu Vera Rubin. To racjonalne — i jednocześnie jest to najbardziej ryzykowna pozycja w całym raporcie. Zapasy i zobowiązania są pewne. Popyt, który ma je pokryć, jest prognozą.

Drugi szczegół bilansowy: rotacja należności wydłużyła się do 60 dni, bo spółka wydłużyła klientom terminy płatności. Przy hurtowym wzroście sprzedaży to normalne. Przy jakimkolwiek zadyszce popytu — to pierwsze miejsce, w którym ta zadyszka będzie widoczna.

Po stronie akcjonariusza kwartał był rekordowy: 26 mld USD zwrócone w jednym kwartale, w tym 20 mld USD w skupie akcji i 6 mld USD w dywidendach. Jak czytać takie pozycje w sprawozdaniu i czym różni się skup akcji od dywidendy, tłumaczymy w przewodniku po wskaźnikach finansowych.

Dlaczego kurs zrobił +8,3%, a potem −4,6%

Reakcja kursu rozłożyła się na trzy różne ruchy w trzy dni i każdy miał inną przyczynę.

KiedyRuchDlaczego
śr. 26.08, po sesji−2%Pierwsza reakcja na sam raport
śr. 26.08, telekonferencja+5%Prognoza 108 mld i deklaracja 70% na FY2028
czw. 27.08+8,26% → 226,97 USDPotwierdzenie rozszerzonej współpracy z AWS
pt. 28.08−4,57% → 217,55 USDJastrzębie przemówienie Warsha — cały rynek w dół

Kluczowa jest ostatnia linijka. Piątkowy spadek nie miał nic wspólnego z wynikami Nvidii. Tego dnia szef Fed powiedział w Jackson Hole, że inflacja jest za wysoka i że bank centralny ma skupić się na cenach, a prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki stóp skoczyło z 35% do 57%. Spółki wzrostowe reagują na to najmocniej, bo ich wycena to strumień zysków odległych w czasie, dyskontowany wyższą stopą. Szczegóły w artykule o przemówieniu Warsha.

Warto też odnotować, że czwartkowa sesja przełamała pewien schemat. Przez cztery poprzednie kwartały akcje Nvidii spadały po publikacji wyników — mimo że za każdym razem spółka biła prognozy. Powód jest strukturalny i dobrze go opisali analitycy Morgan Stanley: przy tej kapitalizacji zwykłe „pobicie i podniesienie prognozy" jest już w cenie. Rynek nie wycenia tego, czy Nvidia pobije konsensus, tylko czy pobije oczekiwania ponad konsensus. Tym razem deklaracja 70% wzrostu na kolejny rok — wobec 44% w modelach — okazała się wystarczająca.

Wycena po wynikach (28.08.2026)Wartość
Kurs217,55 USD
Kapitalizacja5,25 bln USD — największa spółka świata
Cena/zysk (historyczna)ok. 27,5
Cena/zysk (prognozowana)ok. 18
Średnia C/Z z 12 miesięcyok. 42,3
Zakres 52 tygodni164,07 – 236,54 USD
Cel Stifel (podniesiony)315 USD (z 282 USD)
Cel Wedbush330 USD

Wskaźnik cena/zysk na poziomie 27,5 dla spółki rosnącej o 106% rocznie wygląda tanio — i to jest właśnie pułapka tej analizy. Wskaźnik spada nie dlatego, że akcje tanieją, tylko dlatego, że zysk rośnie szybciej niż kurs. Działa to znakomicie dopóty, dopóki zysk rośnie. W kwartale, w którym przestanie, ten sam wskaźnik podskoczy bez żadnego ruchu ceny.

Ile Nvidii masz, nawet jeśli jej nie kupowałeś

To nie jest rekomendacja kupna ani sprzedaży. Poniżej są trzy rzeczy, które warto sprawdzić w swoim portfelu po tym raporcie — niezależnie od tego, czy uważasz Nvidię za drogą, czy za tanią.

1. Sprawdź, ile masz Nvidii przez ETF. Pod koniec sierpnia 2026 r. Nvidia stanowiła około 6,5% indeksu S&P 500 — więcej niż cały sektor energetyczny. Jeśli masz 10 000 zł w ETF-ie na S&P 500, mniej więcej 650 zł pracuje w jednej spółce. Do tego dwadzieścia największych spółek odpowiada dziś za około połowę wartości całego indeksu. To nie jest argument przeciw indeksowaniu — to argument za tym, żeby nie dokupować osobno akcji, które już się ma, w przekonaniu, że się dywersyfikuje.

2. Nie kupuj pod wyniki i nie sprzedawaj po nich. Sekwencja −2% → +5% → +8,3% → −4,6% w trzy dni to podręcznikowy przykład tego, dlaczego handel pod publikacje jest zakładem, a nie inwestycją. Ta sama spółka, ten sam raport, cztery różne wyniki w zależności od tego, o której się kliknęło.

3. Znaj wskaźnik, który to zweryfikuje. Cała teza opiera się na jednym: czy kolejne kwartały dowiozą po mniej więcej +11–12 mld USD sekwencyjnie i czy marża odbije z zapowiedzianego dołka 71–72%. Jeśli tak — model się spina. Jeśli w którymś kwartale dynamika sekwencyjna spadnie poniżej 5%, przy 32 mld USD zapasów i wydłużonych terminach płatności zrobi się nieprzyjemnie. Jak samodzielnie prześwietlać takie spółki, pokazujemy w GEM ETF Dashboard.

I rzecz najbardziej niewygodna. W tym samym tygodniu, w którym Nvidia pokazała rekordowy kwartał, jej kurs spadł o 4,6% z powodu jednego przemówienia o inflacji. Fundamenty ustawiają wartość spółki w perspektywie lat. Stopy procentowe ustawiają jej cenę tu i teraz. Jeśli budujesz portfel na 20 lat, liczy się to pierwsze — i właśnie dlatego warto wykorzystywać to, co pewne: limity IKE 28 260 zł i IKZE 11 304 zł przepadają 31 grudnia, a od 1 stycznia 2027 r. rusza OKI — 100 000 zł aktywów bez podatku Belki.

Najczęściej zadawane pytania

Przychód wyniósł 96,2 mld USD — o 106 proc. więcej niż rok wcześniej i o 18 proc. więcej niż w poprzednim kwartale. Konsensus analityków zakładał 92,2 mld USD, a sama spółka prognozowała 91 mld USD z tolerancją 2 proc., więc wynik przebił własną prognozę o 5,7 proc. To już czternasty kwartał z rzędu, w którym Nvidia zaraportowała więcej, niż sama zapowiadała. Segment centrów danych dał 89,0 mld USD, o 117 proc. więcej rok do roku, co odpowiada 92 proc. całego przychodu. Marża brutto wyniosła 75,0 proc. zarówno w ujęciu GAAP, jak i non-GAAP. Zysk na akcję to 2,46 USD w ujęciu GAAP i 2,22 USD w ujęciu non-GAAP, przy oczekiwaniach na poziomie 2,06–2,09 USD. Kwartał zakończył się 26 lipca 2026 r., a raport opublikowano 26 sierpnia po zamknięciu sesji w Nowym Jorku.
Na trzeci kwartał roku finansowego 2027 spółka zapowiedziała 108,0 mld USD przychodu z tolerancją 2 proc. To o 11,8 mld USD więcej niż w kwartale właśnie zaraportowanym i o około 4 proc. powyżej konsensusu, który wynosił 103,8 mld USD. Marża brutto ma wynieść 74 proc. z tolerancją 50 punktów bazowych, a koszty operacyjne około 9,2 mld USD w ujęciu GAAP. Prognoza nie zakłada żadnego przychodu z chińskich centrów danych — to założenie nie zmieniło się względem poprzedniego kwartału. Osobno zarząd zapowiedział około 70 proc. wzrostu przychodu w całym roku finansowym 2028 i zaznaczył, że ogranicza go podaż, a nie popyt. Analitycy zakładali wcześniej mniej więcej 44 proc.
Nie spadł od razu — to była sekwencja trzech różnych ruchów. Bezpośrednio po publikacji kurs tracił około 2 proc., potem w trakcie telekonferencji odbił o ponad 5 proc. W czwartek 27 sierpnia wzrósł o 8,26 proc. do 226,97 USD, dopisując do kapitalizacji ponad 400 mld USD w jeden dzień, przy czym pomogło potwierdzenie rozszerzonej współpracy z Amazon Web Services. Dopiero w piątek 28 sierpnia kurs stracił 4,57 proc. i zamknął się na 217,55 USD — ale tego dnia przeceniał się cały rynek po jastrzębim przemówieniu szefa Fed w Jackson Hole, a Nasdaq stracił 0,52 proc. Warto dodać kontekst: przez cztery poprzednie kwartały akcje Nvidii spadały po publikacji wyników mimo pobicia prognoz, więc tym razem schemat został przełamany.
Zależy, którą liczbę uznasz za punkt odniesienia. Przy kursie 217,55 USD z 28 sierpnia kapitalizacja Nvidii wynosiła 5,25 bln USD, co czyni ją najwyżej wycenianą spółką świata. Wskaźnik cena/zysk liczony z zysków historycznych to około 27,5, a wskaźnik prognozowany około 18. Paradoks polega na tym, że oba spadają nie dlatego, że kurs tanieje, tylko dlatego, że zysk rośnie szybciej niż cena — dwanaście miesięcy wcześniej średni wskaźnik cena/zysk był bliżej 42. Analitycy podnosili cele po wynikach: Stifel do 315 USD z 282 USD, a Wedbush utrzymywał 330 USD. Ryzyko leży gdzie indziej niż we wskaźniku: cała ta wycena zakłada, że hiperskalerzy nie zwolnią tempa zamówień, a spółka ma 32 mld USD zapasów i zobowiązania wobec dostawców, które trzeba pokryć popytem.
Około 6,5 proc. — tyle wynosił udział Nvidii w indeksie S&P 500 pod koniec sierpnia 2026 r. To największa pojedyncza pozycja w indeksie, o wadze przekraczającej cały sektor energetyczny czy użyteczności publicznej. Praktycznie znaczy to, że jeśli masz 10 000 zł w ETF-ie na S&P 500, około 650 zł pracuje w jednej spółce. Warto też znać szerszy kontekst koncentracji: dwadzieścia największych spółek odpowiada dziś za mniej więcej połowę wartości całego indeksu. To nie jest argument przeciw indeksowaniu — to argument za tym, żeby wiedzieć, co się faktycznie kupuje, i nie dokładać do tego osobnej pozycji w tej samej spółce w przekonaniu, że dywersyfikuje się portfel.
Z punktu widzenia prognoz — nie. Zapowiedź 108 mld USD na trzeci kwartał zakłada zerowy przychód z chińskich centrów danych, a spółka utrzymała to samo założenie co kwartał wcześniej, powołując się na uwarunkowania geopolityczne. Dla inwestora oznacza to rzecz istotną: chiński rynek nie jest wliczony w liczby, więc każde jego realne otwarcie byłoby czystym dodatkiem do prognozy, a nie jej wypełnieniem. Działa to też w drugą stronę — skoro nic z Chin nie jest w prognozie, kolejne restrykcje eksportowe nie mogą jej bezpośrednio obniżyć.