Sesja, która dopisała nowy szczyt
Rekord nie przyszedł na fali euforii. Przyszedł mimo niej. Piątkowa sesja startowała w cieniu mocnych danych z amerykańskiego rynku pracy, które popsuły nastroje na Wall Street, a w Europie panował miszmasz. Warszawa poszła własną drogą i przyspieszyła dopiero na finiszu.
Ta ostatnia liczba robi największe wrażenie. Od dołka bessy do sierpniowego maksimum WIG20 wzrósł o 196% — czyli niemal potroił wartość w niespełna cztery lata. Dla porównania w tym samym 2026 roku S&P 500 urósł o 13,2%, a Stoxx Europe 600 o 11%. Polska giełda, przez lata traktowana jako rynek, którego się nie tyka, przez dwa lata z rzędu bije rynki rozwinięte.
Kto ciągnął piątkową sesję:
| Spółka / sektor | Co się stało |
|---|---|
| PKO BP, Pekao | Nowe szczyty historyczne. Sektorowy indeks WIG-Banki na rekordzie. |
| LPP, Modivo | Dynamiczne wzrosty w odzieżówce, Modivo chwilowo liderem z +3%. |
| KGHM | Kontynuacja odbicia przy podwyższonych cenach miedzi. |
| Budimex, Dino | Mocne zakończenie sesji; Dino odrabia po wieloletnich minimach. |
| Energetyka | Łagodniejsza deklaracja rządu ws. podatku dla sektora — katalizator dnia. |
| CD Projekt, Pepco, Kruk | Trzy spółki WIG20, które w rajdzie nie uczestniczyły. |
Hossa trzech prędkości
Tu zaczyna się prawdziwa historia tego roku. Jeżeli patrzysz wyłącznie na WIG20, widzisz spektakularną hossę. Jeżeli masz portfel małych spółek, patrzysz na to samo zjawisko przez szybę.
Rozjazd między sWIG80 a resztą rynku ma trzy konkretne przyczyny i żadna z nich nie jest przypadkiem.
1. Zły skład indeksu
Trzy sektory, które zrobiły ten rok — finanse, paliwa i górnictwo — to około 65% indeksu WIG20 i zaledwie 7% indeksu sWIG80. Mateusz Czyżkowski z XTB tłumaczy słabość maluchów wprost: „sektorową asymetrią i brakiem silnej reprezentacji banków czy spółek paliwowych — sektorów napędzających obecne wzrosty i odpowiadających za ponad 50% ruchu WIG". Małe spółki nie przegrały wyścigu. One po prostu biegły w innej konkurencji.
2. Kapitał, który tam nie dociera
Grzegorz Dróżdż z EQUES Investment TFI wskazuje na strukturę przepływów: „Napływ kapitału zagranicznego kierował się przede wszystkim do spółek najbardziej płynnych". Fundusze pasywne i ETF-y z definicji kupują to, co jest w indeksie i co da się kupić bez ruszania kursem. Do sWIG80 taki kapitał nie wchodzi. A rodzimy inwestor indywidualny, który historycznie robił rynek małych spółek, wyparował: jego udział w obrotach spadł z 37% w 2015 roku do 17% w 2025.
3. Wyniki, które nie nadążają
Trzeci powód jest najmniej efektowny i najbardziej fundamentalny: wyniki finansowe spółek z sWIG80 na razie nie dają podstaw do szerokiego przeszacowania w górę. Bez rosnących zysków przecena w dół wyceny nie zamienia się automatycznie w okazję.
Kto właściwie kupuje polskie akcje
Odpowiedź na to pytanie zmienia sposób, w jaki należy patrzeć na cały ten rekord. W pierwszym półroczu 2026 inwestorzy zagraniczni odpowiadali za 73% obrotów akcjami na Głównym Rynku GPW — o wartości blisko 453 mld zł. Nigdy wcześniej kapitał zagraniczny nie miał takiego udziału w handlu na warszawskim parkiecie.
Dlaczego to ważne dla Ciebie. Kapitał zagraniczny jest szybki i bezsentymentalny. Wchodzi, gdy Polska pasuje do globalnej narracji — tania Europa, mocny złoty, rosnące zyski banków — i wychodzi tym samym wyjściem, gdy narracja się zmienia. Rekord napędzany w 73% przez pieniądz, który nie mieszka w Warszawie, jest z definicji bardziej zmienny niż rekord zbudowany na krajowych oszczędnościach. To nie argument przeciw kupowaniu. To argument za tym, żeby nie kupować z dźwignią i nie na ostatni moment.
Czy po +28% jest jeszcze tanio?
Zaskakująca odpowiedź brzmi: segment, który urósł najmocniej, jest jednocześnie najtańszy pod względem mnożników zysku.
| Indeks | C/Z | EV/EBITDA | Zmiana 2026 |
|---|---|---|---|
| WIG20 | 11,5 | 5,8 | +28% |
| mWIG40 | 14,8 | — | +31% |
| sWIG80 | 17,1 | 7,7 | +7% |
Mechanizm jest prosty: kursy banków i spółek surowcowych urosły o kilkadziesiąt procent, ale ich zyski urosły w podobnym tempie. Wycena się nie rozjechała. To zasadnicza różnica wobec bańki, w której cena odkleja się od wyników.
Jest jednak druga strona tej monety i warto ją znać, zanim uznasz C/Z 11,5 za dowód okazji. W przypadku małych spółek wskaźnik cena do wartości księgowej daje odwrotny obraz: jeszcze jesienią 2024 roku sWIG80 był pod tym względem ponad 30% droższy od WIG20, a dziś jest około 20% tańszy. Do tego maluchy oferują najwyższą z trzech segmentów szacowaną stopę dywidendy, rzędu 5,6%.
Niskie C/Z w bankach to nie zawsze prezent. Rynek często wycenia niskim mnożnikiem zyski, w których utrzymanie nie wierzy. Banki zarabiają dziś na wysokich stopach procentowych. RPP obraduje 8–9 września, a stopa referencyjna wynosi 3,75% od marca. Każda obniżka to niższy WIBOR, niższe przychody odsetkowe i kompresja marży odsetkowej — czyli głównego źródła zysków sektora. Dlatego część analityków uważa, że potencjał wzrostowy w bankach zaczyna się wyczerpywać. Kontekst decyzji rozłożyliśmy w artykule o inflacji 3,4% i wrześniowym posiedzeniu RPP.
Prognozy analityków pomyliły się o 19%
Jest w tej hossie jeden szczegół, który warto zapamiętać na resztę życia inwestycyjnego. Pod koniec 2025 roku, gdy WIG kończył rok w okolicach 117 tys. pkt, średnia z prognoz analityków na koniec 2026 wynosiła 126,6 tys. pkt — czyli oczekiwano wzrostu o jakieś 8%.
WIG przebił 150 tys. pkt. Konsensus rynkowy pomylił się o mniej więcej 19%, i to w kierunku, w którym mylenie się boli najbardziej: zbyt ostrożnie.
Wniosek nie brzmi „analitycy są do niczego". Brzmi: roczne prognozy poziomu indeksu są bezużyteczne jako podstawa decyzji. Ci sami ludzie świetnie analizują pojedyncze spółki i mechanizmy sektorowe. Ale przewidzenie, gdzie indeks będzie za dwanaście miesięcy, wymaga przewidzenia przepływów kapitału, geopolityki i decyzji banków centralnych naraz. Jeżeli w 2026 roku poczekałeś z zakupami, bo „analitycy widzą tylko 8% w górę", ta ostrożność kosztowała Cię 20 punktów procentowych.
Cztery rzeczy, które mogą to zepsuć
Rekord to dobry moment na uczciwą listę zagrożeń, a nie na ich chowanie.
- Cykl obniżek stóp NBP. Finanse razem z paliwami i górnictwem to ~65% WIG20. Spadające marże odsetkowe banków uderzają w największą część indeksu. Paradoks: to, co jest dobre dla Twojej raty kredytu, jest złe dla Twoich akcji banków.
- Odwrót kapitału zagranicznego. 73% obrotów to pieniądz, który równie szybko wychodzi. Wystarczy umocnienie dolara, przecena na rynkach wschodzących albo zwrot w ocenie ryzyka regionalnego.
- Podatki sektorowe. Piątkowy rajd napędziła łagodniejsza deklaracja rządu ws. podatku dla energetyki. To działa też w drugą stronę — CIT dla banków wynosi w 2026 roku 30% i ma spadać dopiero stopniowo (26% w 2027, 23% od 2028). Każda zmiana planu jest ryzykiem regulacyjnym wycenianym z dnia na dzień.
- Koncentracja. Kupując WIG20 nie kupujesz „polskiej gospodarki". Kupujesz przede wszystkim banki, paliwa i miedź. To zakład sektorowy przebrany za indeks szerokiego rynku.
Trzy scenariusze do końca 2026
Scenariusz bazowy (50%) — konsolidacja na wysokim poziomie. Napływ zagranicy utrzymuje się, ale traci impet. RPP tnie raz i przechodzi w pauzę, banki wchodzą w bok, pałeczkę przejmują spółki cykliczne i średniaki. Indeksy kończą rok blisko obecnych poziomów, z 5–10% zmiennością w obie strony. Nudno i całkiem zdrowo.
Scenariusz rotacji (30%) — budzą się maluchy. Kapitał, który zarobił 28% na blue chipach, szuka czegoś tańszego. sWIG80 przy C/WK ~20% poniżej WIG20 i stopie dywidendy ~5,6% staje się kandydatem. Historycznie takie doganianie potrafi być gwałtowne — dwa lata pod rząd gorsze od WIG20 to sytuacja, która sama w sobie bywa zapłonem. Warunek: poprawa wyników małych spółek, nie samo przekonanie, że „muszą odbić".
Scenariusz korekty (20%) — 15–20% w dół. Zagranica wychodzi, obniżki stóp tną marże bankowe mocniej niż zakładano, dochodzi zewnętrzny szok (Bliski Wschód, przecena na Wall Street). WIG20 wraca w okolice 3 400–3 600 pkt. To nie byłby koniec hossy — po +196% od dołka korekta rzędu 15–20% mieści się w normie trendu wzrostowego. Byłaby natomiast bolesna dla każdego, kto wszedł jedną kwotą we wrześniu.
Sześć ruchów przy indeksie na szczycie
1. Nie wchodź jedną kwotą. Przy indeksie na rekordzie, po czterech latach wzrostów i przy 20-procentowym prawdopodobieństwie korekty, rozłożenie zakupów na 12–18 miesięcy kosztuje Cię trochę potencjalnego zysku i kupuje bardzo dużo spokoju. Regularna wpłata co miesiąc rozwiązuje problem wyboru momentu, którego i tak nie umiesz trafić — sprawdź, jak to działa, w kalkulatorze procentu składanego.
2. Rób to wewnątrz IKE lub IKZE. Od zysków na zwykłym rachunku zapłacisz 19% podatku Belki. W IKE i IKZE tego kosztu nie ma albo jest znacząco niższy. Przy horyzoncie 10+ lat i stopie zwrotu rzędu 8% rocznie różnica idzie w dziesiątki tysięcy złotych. Od 1 stycznia 2027 dołącza trzecia opcja — OKI, z limitem 100 tys. zł; pierwszych ofert brokerów spodziewamy się w IV kwartale 2026.
3. Kupuj indeks, nie pojedyncze spółki. Notowane na GPW Beta ETF WIG20TR, mWIG40TR i sWIG80TR pokrywają razem ponad 95% kapitalizacji polskiego rynku, stosują replikację fizyczną i reinwestują dywidendy (wersje total return). Kupujesz je w złotych, przez zwykłe konto maklerskie. Jak działają ETF-y i na co patrzeć przy wyborze — w naszym przewodniku po ETF-ach.
4. Sprawdź, czy przypadkiem nie masz 100% Polski. Polska to około 1% globalnej kapitalizacji rynków akcji. Rok, w którym GPW bije S&P 500 o 15 punktów procentowych, jest wyjątkiem, a nie regułą — i najgorszym możliwym momentem na uznanie, że rynki zagraniczne są niepotrzebne. Rozsądny szkielet to globalny ETF akcyjny jako rdzeń plus polska ekspozycja jako dodatek, a nie odwrotnie.
5. Jeżeli masz duży zysk — rozważ rebalansowanie, nie sprzedaż. Po +28% udział polskich akcji w Twoim portfelu urósł sam z siebie. Sprowadzenie go z powrotem do docelowej wagi (sprzedaż nadwyżki, nie całości) realizuje część zysku i przywraca założony poziom ryzyka. To coś zupełnie innego niż wyjście z rynku, bo „wysoko".
6. Dywidendy przestały być drobiazgiem. Przy szacowanej stopie dywidendy sWIG80 rzędu 5,6% i solidnych wypłatach blue chipów sam strumień dywidend bije dziś większość lokat. Kalendarz i przegląd najhojniejszych spółek zebraliśmy w artykule o dywidendach na GPW w 2026. Pamiętaj tylko, że od dywidendy też jest 19% podatku — chyba że trzymasz akcje na koncie emerytalnym.